Psychologia człowieka jest czymś niezwykle fascynującym. Przyznam, że kiedy stałam przed wyborem kierunku studiów, to przez jakiś czas rozważałam taką opcję. Potem jednak stwierdziłam, że psychologia to jedno, a psychiatria to zupełnie coś innego, a właśnie to interesowało mnie zdecydowanie bardziej. Dlatego też poszłam w polonistykę i książki. I ani trochę nie żałuję. A o wariatach mogę sobie poczytać. To chyba lepsze rozwiązanie, bo czuję się dzięki temu bezpieczniej 🙂

Niemniej jednak, lubię od czasu do czasu zagłębić się w lekturę jakiejś powieści albo artykułu na tematy związane z tym, co kryje ludzki umysł, bo wyniki potrafią być naprawdę… zaskakujące. Najbardziej fascynuje mnie to, co popycha jednostkę w kierunku zbrodni, jakie są motywy postępowania, jakie mechanizmy i co dzieje się w umyśle takiej osoby później.

Swego czasu oglądałam pewien cykl na Youtube o zbrodniarzach, był naprawdę świetny! Na jednym ze szkoleń prowadzący pokazał nam zdjęcia i omówił cechy najokrutniejszych morderców kilku ostatnich dekad. Powiesz, że makabryczne i pewnie będzie w tym trochę racji, ale zastanów się. Taka osoba może żyć tuż obok Ciebie. A Ty możesz nie mieć o tym bladego pojęcia.

Kiedy zaczynasz zgłębiać tajniki psychologii zbrodniarzy czy psychopatów, to prędzej czy później natrafisz na pojęcie socjopaty. Najogólniejsza definicja mówi, że jest to zaburzenie osobowości, które charakteryzuje się nierespektowaniem podstawowych norm społecznych, na przykład: nie odczuwaniem poczucia winy, wstydu czy wyrzutów sumienia, ograniczone kontakty z innymi ludźmi, niezdolność do empatii.

I chociaż teoretycznie dzisiaj psychologia jest na dobrym poziomie, to jednak świadomość społeczna w zakresie tego zjawiska wciąż jest niewystarczająca. Z pomocą przychodzi jednak dr Martha Stout z książką „Socjopaci są wśród nas”.

Wydawca obiecuje:

Z tej książki dowiesz się, jak rozpoznać socjopatów, skąd się biorą i dlaczego odnoszą sukcesy. Odkryjesz stosowane przez nich techniki kamuflażu, a przede wszystkim poznasz 13 zasad radzenia sobie z socjopatą. Dzięki tej książce przestaniesz być bezbronny wobec ich manipulacji i intryg.

Autorka przytacza historie osób, które pozornie są normalne, jednak niektóre ich zachowania świadczą o czymś zgoła przeciwnym. Mamy na przykład mężczyznę, który stoi przed bardzo ważnym wyzwaniem w pracy, od tego w dużej mierze zależy jego kariera zawodowa. Jest zdeterminowany i dobrze przygotowany do spotkania, które musi odbyć. W drodze do pracy przypomina sobie, że nie nakarmił psa, a tuż po spotkaniu będzie musiał wyjechać w podróż, więc zwierzę przez dłuższy czas będzie głodne. Bije się z myślami, ale nie zawraca do domu, dopuszczając ewentualne spóźnienie, jedzie dalej do pracy. Dopiero właściwie pod samym biurem zmienia zdanie, dzwoni do sekretarki z informacją, że opuści spotkanie i wraca do domu, żeby zająć się pupilem. Co w tym takiego dziwnego? Polecam przeczytać.

Książka skłania do refleksji, do baczniejszego obserwowania naszych współpracowników, sąsiadów, znajomych, przyjaciół, a nawet rodziny. Okazuje się, że socjopaci nie występują tylko w filmach, że nie zawsze są to seryjni mordercy, a dużo częściej kochający mężowie czy odnoszący sukcesy prezesowie wielkich firm.

Stout wyjaśnia pojęcie socjopatii, próbuje wytłumaczyć, skąd biorą się takie zaburzenia, całość sowicie okrasza przykładami, z którymi miała styczność w swojej pracy zawodowej. Szeroko omawia kwestię ludzkiego sumienia i jego wpływu na psychikę i umiejętność współżycia w społeczeństwie. Podaje również trzynaście zasad radzenia sobie z socjopatami, z czego najciekawsze (a zarazem najbardziej zaskakujące), moim zdaniem, były:

  • Należy się pogodzić z faktem, że niektórzy ludzie po prostu nie mają sumienia.
  • Nie próbujmy ratować tego, co stracone.
  • Dobre życie to najlepsza zemsta.

Autorka uświadamia nam, jak bardzo cienka jest granica pomiędzy normalnością a socjopatią. Podsuwa garść cennych porad na temat tego, jak radzić sobie z osobami, które podejrzewamy (albo wobec których jesteśmy całkowicie pewni) o zaburzenia sumienia lub socjopatię. Namawia do tego, żeby nie być niewolnikiem dobrego wychowania, a brać pod uwagę własne zdrowie i komfort psychiczny.

Jest to książka, którą powinien przeczytać każdy człowiek, który ma na uwadze własną równowagę psychiczną. Obowiązkowo jednak powinny się z nią zapoznać osoby, które na co dzień współpracują z ludźmi, a nie z komputerem. Zwłaszcza: nauczyciele, lekarze, pracownicy kadr, kierownicy, prezesowie… (i tak dalej, i tak dalej).

A ja na koniec zachęcam: żyjmy świadomie, nie uprzykrzajmy egzystencji sobie i innym.

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Może cię zainteresować

PRZEDPREMIEROWO o łowcy przestępców, J. Douglas, M. Olshaker, „Mindhunter”
Przeczytaj...
Leanne Cooper – Jedz inaczej. Dlaczego jemy to, co jemy?
Przeczytaj...
Pranie w kasztanach i sodowy szampon, czyli „Życie zero waste” K. Wągrowskiej
Przeczytaj...
Czy Jezus był drwaloseksualny? „Historia brody” Ch. Oldstone – Moore
Przeczytaj...
Niewybredne zaloty do starych babć, czyli „Wymazane” M. Witkowskiego
Przeczytaj...