Teksty o tekstach

Chciałoby się powiedzieć, że pół roku minęło jak jeden dzień. No dobra, tydzień. Całkiem niedawno świętowaliśmy początek 2017 roku i prosiliśmy o to, żeby był lepszy, niż poprzedni. Było Trzech Króli, były walentynki, dzień kobiet, Wielkanoc, majówka, nawet Boże Ciało. Był też koniec roku szkolnego, więc dzisiejszy wpis jest już typowo wakacyjny. Czerwiec jednak nie […]

Maj był dla mnie złym miesiącem. W życiu osobistym miało miejsce wiele zawirowań, które jeszcze nie zdążyły się unormować i pewnie minie trochę czasu, zanim do tego dojdzie. Co za tym idzie, mój czas i zdolność do przetwarzania informacji jest nieco ograniczony, za to przepraszam i obiecuję, że jak tylko będzie lepiej, to będę tutaj […]

Jak większość osób, które tutaj zaglądają, wie, na co dzień zajmuję się kształceniem młodzieży w zakresie literatury i języka. Mówiąc prościej: jestem polonistką. I chociaż (na ten moment) żadnej z klas technikum nie uczę, to jednak na maturach swoje odsiedziałam. I jedyny Pan Bóg wie, ile głupot się nasłuchałam. Ja rozumiem, że nerwy, stres, że […]

Kolejny miesiąc upłynął. Cieszę się jak dziecko, kiedy pomyślę, że jeszcze niespełna dwa miesiące i będę się chwalić błogim lenistwem i robieniem tego, na co mam ochotę, bez konieczności przejmowania się faktem, że nazajutrz trzeba rano wstać do pracy. Zanim to jednak nastąpi, jeszcze całe mnóstwo pracy (między innymi papierkowej) przede mną, ale póki co […]

Marzec za nami, a wraz z nim odeszła zima i paskudna pogoda. Za oknem ciepło, żeby nie powiedzieć – gorąco, w skrócie: standardowa polska aura, z kurtek zimowych wskakujemy w krótkie rękawy czy nawet ramiączka. Ale! Żeby nie było, nie narzekam, całkiem się z tego cieszę, serio. Tylko ubolewam nad tym, że całe dnie spędzam […]

Luty to miesiąc, który kojarzy się przede wszystkim z walentynkami i tym, że jest stosunkowo krótki. Niby tylko 2-3 dni mniej, ale zawsze. Mniej czasu na czytanie, na wrzucanie postów, to zbliżający się wielkimi krokami deadline, ale też wiosna i wakacje (coraz bliżej, oczywiście). U mnie w tym roku (podobnie jak w zeszłym) na luty […]

14 lutego to skomplikowana data. Kontrowersyjna. Jedni się cieszą, wychodzą z siebie, żeby zorganizować swojej drugiej połówce kolację marzeń, ewentualnie zabrać ją (połówkę znaczy, płeć dowolna) do jakiejś superdrogiej restauracji albo kawiarni, niech wie, że uczucie jest, niech ma się, czym chwalić koleżankom w pracy. Inni reagują sugestywnym odruchem wymiotnym albo całą gamą sparafrazowanych nazw […]

Nadszedł ten czas, kiedy po raz kolejny muszę powiedzieć, że nie wiem, kiedy to zleciało. Kolejny raz piszę podsumowanie miesiąca, a mam wrażenie jakbym wczoraj, no dobra – przedwczoraj, pisała poprzednie. Jeszcze dobrze nie domknęłam kwestii postanowień na 2017 rok, a tutaj przychodzi mi zamknąć styczeń. Przerażające. Tym bardziej straszne, że mam poczucie, że mogłam […]

Wydawało mi się, że ze dwa dni temu pisałam podsumowanie listopada, a tutaj z niemałym zdumieniem uświadomiłam sobie, że najwyższa pora na to, żeby opowiedzieć Ci o tym, co przeczytałam w grudniu. Tak to właśnie jest, że z utęsknieniem czekamy na święta, bo wreszcie zjemy barszcz z uszkami, bo wolne i można odpocząć, bo prezenty […]

Grudzień obfituje w całe mnóstwo pracy. Koniec semestru zbliża się wielkimi krokami, do tego koniec roku kalendarzowego, a więc czas podsumowywania wszelkich postanowień i spinania pośladków, żeby nadrobić ewentualne zaległości. Tak jest i u mnie – zaczęłam z kopyta, potem zdecydowałam się sięgnąć po książki, które zalegały na mojej półce od jakichś trzech miesięcy i… […]