Ostatnio zarówno na moim profilu na facebooku (tutaj) jak i na stronie było dosyć cicho. To wszystko za sprawą nawału obowiązków w pracy i wyjazdu na weekend do Warszawy. Ten tydzień zapowiada się równie intensywnie, dlatego postanowiłam sięgnąć po jedną ze starszych recenzji i z nią dzisiaj do Ciebie przychodzę. Będzie krótko i zwięźle, ale już wkrótce obiecuję poprawę.

Motyw chęci zmiany swojego życia i potrzeby przeprowadzki w zupełnie inne miejsce, żeby „nie oszaleć” i ostatecznie znów stać się szczęśliwym i spełnionym człowiekiem, jest w literaturze i kulturze dosyć popularny. Przyczyn rzeczonych chęci jest całe mnóstwo, począwszy od rozstań spowodowanych zwykłą różnicą charakterów, przez samotność, skończywszy na śmierci kogoś bliskiego.

Recenzowałam tutaj kilka pozycji, w których znajdziesz ten motyw (niekoniecznie jako element wiodący fabuły, może to być wątek zupełnie poboczny), najświeższy przykład to „Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę”.

Często zdarza się, że po wyjeździe w ustronne miejsce bohater poznaje całe mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi później utrzymuje bliskie kontakty, zawiązuje przyjaźnie, a nawet kolejne miłości. Czasem jednak rzeczone przyjaźnie wymagają od nas więcej niż się spodziewamy. Przykładem historii, która porusza temat tak absorbującej relacji jest „Obietnica Łucji” Doroty Gąsiorowskiej.

Do książki Doroty Gąsiorowskiej podeszłam, rzec trzeba, z podwójnym entuzjazmem – po pierwsze, był to mój pierwszy „egzemplarz recenzencki”, po drugie do pewnego czasu rzadko mi się zdarzało sięgać w bibliotece po teksty polskich autorów. Jakoś te zagraniczne były bardziej pod ręką. Z drugiej strony, przyznam się, po ostatniej książce (wtedy) obyczajowej (Jodi Picoult) zaczęłam poważnie wątpić w sens czytania tego gatunku w ogóle. Gąsiorowska mnie przekonała, że może jednak warto dać szansę. Czy ostatnią?

„Obietnica Łucji” odkrywa przed nami historię czterdziestoletniej kobiety, która ucieka przed pewnymi wydarzeniami, które miały miejsce, kiedy była jeszcze młoda, a z którymi nie uporała się do tej pory. Temat powszechny, jasne, przecież każda z nas zna „The Holiday” z Cameron Diaz i Kate Winslet. Z tym, że tutaj jest inaczej, przede wszystkim rzecz dzieje się w Polsce, a wątek miłosny, choć ważny, to jakoś trzyma się na drugim planie, ważniejsze jest dziecko, którego matka umiera i nikt nie jest w stanie jej wyleczyć, więc wszystko wskazuje na to, że wkrótce zostanie sierotą. Czy mieszkańcy wsi, w której mieszka dziewczynka pozwolą na to, żeby wychowywała się w sierocińcu, a może w jakiś sposób temu zapobiegną? Jak potoczą się losy tytułowej Łucji? A w końcu – czego dotyczy tajemnicza obietnica? Polecam przekonać się samodzielnie.

Jeżeli czytelnik wymaga zaskoczeń, to książka zdecydowanie nie jest dla niego – czytając ją przewidywałam zakończenie, które – może z pewnymi modyfikacjami i drobnymi zwrotami akcji, ale się sprawdziło.

Autorka sugerując pewne rzeczy od razu naprowadza nas na to, co będzie dalej – książka nie jest kryminałem, więc może nie ma się, czego czepiać? Pokazuje też mocno wyidealizowany obraz nauczycieli i dzieci w szkole, które przecież nie są tak proste i bezproblemowe – teraz mogę to powiedzieć na pewno 😉 Jasne, że miało to być tło, ale może przydałoby się je lepiej, wierniej odtworzyć?

Ciekawy wątek Eleonory, co zabawne – przypomina ona trochę Panią od gołębi z „Kevina samego w Nowym Jorku”, ale intryguje. Poza tym intrygująca historia pałacu i jego mieszkańców, a także ludności Różanego Gaju.

Podsumowując? Książka lekka, przyjemna, napisana prostym językiem, na jeden wieczór. Kojarzy się z twórczością Richarda Paula Evansa, co dla fanów samo w sobie powinno być zachętą.

A od jakiegoś czasu możesz też przeczytać dalszą część losów Łucji – równie, a może nawet bardziej, ciekawą.

Może cię zainteresować

Wampiry, sado-maso i piromania, czyli współczesne postrzeganie miłości
Przeczytaj...
Niewybredne zaloty do starych babć, czyli „Wymazane” M. Witkowskiego
Przeczytaj...
Amy Harmon – Prawo Mojżesza
Przeczytaj...
Siedem minut po północy i siedemnaście w miesiącu, podsumowanie listopada
Przeczytaj...
Wino, skrzypce i rodzinna tajemnica… „Melodia zapomnianych miłości” D. Gąsiorowska
Przeczytaj...