Są takie książki, o których wiele się słyszy. Z wielu miejsc. Czyta się o nich w internecie. Pojawiają się adaptacje filmowe i wtedy bombardują Cię już nie tylko recenzje książki, ale też filmu. Znajomi o nich gadają, obcy ludzie o nich gadają. W końcu przychodzi taki moment, kiedy dochodzisz do wniosku, że trzeba przeczytać, no nie ma wyjścia. Nie ma, że boli.

Tak właśnie było ze mną i książką Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna”. Zaczęło się niewinnie. Siedziałam na zajęciach, nie pamiętam jakich (na pewno nudnych), wyjęłam książkę, którą (dokładnie rok temu) wygrałam, a więc „Mroczny zakątek” Gillian Flynn i zagłębiłam się w lekturze. Po chwili koleżanka, która siedziała obok, zapytała czy może zobaczyć, co to takiego (no jak to co? Książka przecież). I się zaczęło. Peany na temat „Zaginionej dziewczyny”. Z czasem było tylko gorzej, bo ze wszystkich stron. Dosłownie.

W końcu, po wielkich bojach, stwierdziłam, że dobra, przeczytam, niech stracę. Zamówiłam w bibliotece, odebrałam szybciej niż się spodziewałam, trochę przeleżała na półce, bo kończyłam kilka innych, ale się zabrałam. I wiesz co? W sumie to nie żałuję.

Książka opowiada historię pozornie idealnego małżeństwa. On w kwiecie wieku, inteligentny, przystojny. Ona dosyć młoda, przepiękna i bogata. Na dodatek bohaterka serii książek dla dzieci o „Niezwykłej Amy”, autorstwa własnych rodziców.

Jest piąta rocznica ślubu, Nick nie ma jeszcze prezentu dla żony i zastanawia się, co takiego może jej dać, żeby była zadowolona, bo jak się dowiadujemy – jest bardzo wymagająca, a do tej pory ich rocznicowe prezenty były kompletnymi klapami.
Ciekawą kwestią okazuje się mała rocznicowa tradycja, którą jego żona praktykuje, mianowicie zostawia mu zagadki, które prowadzą go do różnych ważnych dla niej miejsc. W każdym z nich znajduje się karteczka z kolejną wskazówką, a na końcu prezent. Ma to budować więź, tworzyć namiastkę romantyzmu w małżeństwie, a przy okazji jest czymś w rodzaju prztyczka w nos dla Nicka, ponieważ – jak sam przyznaje – nie ma pamięci do tego, co żona mu opowiada.

Wszystko się zmienia, kiedy mężczyzna wraca do domu. Nie zastaje w nim nikogo i niczego poza bałaganem, szkłem i krwią na podłodze. Przeszukuje kolejne pomieszczenia, bez skutku, okazuje się, że Amy zniknęła. Robi to, co powinno się zrobić w takiej sytuacji – kontaktuje się ze swoją siostrą bliźniaczką, wzywa policję i tak dalej.
Po zbadaniu mieszkania rozpoczynają się szeroko zakrojone poszukiwania. Okazuje się, że istnieje kilka osób, które są potencjalnymi podejrzanymi: mężczyzna, który zgwałcił Amy w młodości albo kobieta, która ją prześladowała w latach szkolnych. Oboje jednak mają solidne alibi, więc szybko przestają być uznawani za sprawców, a uwaga policji kieruje się w stronę Nicka. Dlaczego? Po przeanalizowaniu wskazówek, które zostały przygotowane na okoliczność rocznicy oraz wielu innych napływających dowodów, wychodzi na jaw, że nie jest on znowu taki niewinny, a pozornie idealne małżeństwo, w rzeczywistości było właściwie fikcją.

Jak dalej potoczyła się ta historia? Czy to Nick sprawił, że Amy zniknęła? Czy uda się ją odnaleźć (w całości lub w częściach)? Co tak naprawdę stało się z Amy Dunne?

Jeżeli Cię to interesuje, polecam przeczytać. Filmu nie oglądałam, ale książkę mogę polecić ze spokojnym sumieniem. Jest długa, kawałek po kawałku odkrywa przed nami pokrętną historię dwojga ludzi, w której nie ma strony całkowicie niewinnej. Każde z nich ma swoje za pazurami, trudno stwierdzić, kto więcej. Oboje są w jakiś sposób niestabilni psychicznie i znów, ciężko ocenić, kto bardziej. Wreszcie, zemsta okazuje się być potężnym motywatorem, który potrafi nas pchnąć do najbardziej skomplikowanych rzeczy. Bo w końcu chcieć, to móc, prawda?

Może cię zainteresować

Pizza, wino i święty spokój, czyli „Wielki Ogarniacz Życia…” Pani Bukowej
Przeczytaj...
Wampiry, sado-maso i piromania, czyli współczesne postrzeganie miłości
Przeczytaj...
Teksty Kultury i przeklęty brak czasu, czyli podsumowanie października
Przeczytaj...
Lipowo, Czarna Madonna i czytanie w myślach, czyli podsumowanie października
Przeczytaj...
Paula Hawkins – Dziewczyna z pociągu
Przeczytaj...