Z nazwiskiem Puzyńska pierwszy raz zetknęłam się jakiś czas temu, kiedy jako zagorzała fanka Olgi Rudnickiej, przeglądałam zdjęcia z jakichś targów książki, na których obie autorki (Puzyńska i Rudnicka) promowały swoje najnowsze powieści. Drugie podejście miało miejsce, kiedy dołączyłam do wydarzenia: Przeczytam polski kryminał w 2016 roku. Deklaracja, w moim przypadku, zobowiązująca, bo jak coś powiem, to nie ma zmiłuj, więc od razu wzięłam się za przeglądanie tytułów, po które mogłabym sięgnąć. W ten sposób dosyć szybko dotarłam do cyklu „Lipowo” Katarzyny Puzyńskiej. Stwierdziłam, że nie ma co dłużej zwlekać i odkładać tego, co nieuniknione, zamówiłam w bibliotece pierwszą część, czyli „Motylka”, przeczytałam i nawet mi się spodobała. Zamówiłam kolejną, na którą musiałam poczekać trochę dłużej, ale nie żałuję, bo „Więcej czerwieni” nie zawiodło moich oczekiwań, wręcz przeciwnie – wciągnęło mnie dużo bardziej. Tak dotarłam do trzeciej części, która nosi tytuł „Trzydziesta pierwsza” i o niej Ci dzisiaj opowiem. Zaczynamy?

Lipowo to mała miejscowość, w której wszyscy się znają i wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Nad Lipowem, a szczególnie znajdującym się tam komisariatem, od lat ciąży widmo wydarzenia, które miało miejsce 15 lat przed akcją „Trzydziestej pierwszej”. To wtedy ktoś, według ustaleń śledczych – Tytus Weiss, podłożył ogień pod posiadłość jednej z policjantek. W pożarze zginęła właścicielka dworku, jej siostra, a także dwóch innych funkcjonariuszy, którzy wbiegli do płonącego budynku, żeby uratować znajdujących się tam ludzi. Chwilę później w domu wybuchł piecyk gazowy.

Po 15 latach podpalacz wychodzi z więzienia w ramach zwolnienia warunkowego, nie może opuścić Lipowa, musi regularnie zgłaszać się na komisariat, gdzie nie jest dobrze przyjmowany przez żadnego z pracowników, ponieważ w większości są to dzieci tragicznie zmarłych policjantów. Jednak nie tylko tam Tytus Weiss jest traktowany jak gorsze zło, w całym Lipowie mówi się tylko o tym, że wrócił morderca. Nawet brat bohatera w ten właśnie sposób się o nim wyraża.

W tym samym czasie w miasteczku pojawia się również naukowiec – Jerzy Grala, który zajmuje się badaniem sekt i miejsc, które z sektami były związane. Tak się składa, że w Lipowie w latach 60. mieszkali członkowie zgrupowania zwanego Świątynią Witalisa, którzy pewnego dnia popełnili zbiorowe samobójstwo. Od tamtego czasu miejsce, w którym pomieszkiwali wyznawcy, jest opuszczone i mieszkańcy nazywają je Cichym Laskiem. Niedługo po przyjeździe badacza o Cichym Lasku staje się całkiem głośno, ponieważ odnalezione zostają tam zwłoki. Czyje?

Kolejny raz policjanci z Lipowa mają pełne ręce roboty. Na dodatek nie pracują w pełnym składzie, bo jeden z nich wyjechał z dziećmi, a drugi wziął urlop, który przysługuje mężczyznom po narodzinach dziecka. Do miasteczka, na zastępstwo, przyjeżdża Emilia – dawna miłość Daniela Podgórskiego, która poza sprawami służbowymi ma w Lipowie do załatwienia także te prywatne.

Katarzyna Puzyńska po raz trzeci (w tym cyklu) pokazuje nam obraz życia w małym miasteczku, dobrze oddaje mentalność ludzką, zarysowuje sposób myślenia ludzi o różnym statusie społecznym, a to wszystko niejako przy okazji. Przy okazji, bo przecież głównym wątkiem jest tutaj zabójstwo. Zanim jednak dowiemy się „kto zabił?”, poznajemy sprawę z różnych perspektyw, odkrywamy wiele wątków, tez i teorii, które (choć często niezwykle prawdopodobne) na końcu zostają obalone.

W cyklu Lipowo najbardziej podoba mi się to, że odpowiedź rzadko kiedy jest oczywista. Czytając kolejne rozdziały, zmieniamy zdanie na temat tego, kto może być potencjalnym winnym, kogo należy ścigać, a wszystko po to, żeby na końcu dowiedzieć się, że tak naprawdę to od początku, cały czas byliśmy w błędzie. Tak było w „Motylku”, tak było w „Więcej czerwieni” i tak samo jest w „Trzydziestej pierwszej”. Czy „Z jednym wyjątkiem” pod tym względem też będzie wyjątkowe? Dowiem się już niedługo!

A Ty, znasz twórczość Katarzyny Puzyńskiej?

Może cię zainteresować

Niewybredne zaloty do starych babć, czyli „Wymazane” M. Witkowskiego
Przeczytaj...
Katarzyna Puzyńska – Łaskun
Przeczytaj...
Pizza, wino i święty spokój, czyli „Wielki Ogarniacz Życia…” Pani Bukowej
Przeczytaj...
Nadzieja ukryta pod jemiołą, R. P. Evans, „Hotel pod jemiołą”
Przeczytaj...