Lubię poznawać historię różnych narodów. Nie mam jednak na myśli takiej, która wpajana jest nam w szkole przez nauczycieli, czy przez autorów podręczników. Chodzi mi o te ciekawostki, legendy, niewyjaśnione sprawy, plotki. Wszystko to sprawia, że przeszłość wydaje się być niezmiernie fascynująca. Jakiś czas temu przepadłam całkowicie dla dwóch miniseriali: „Biała królowa” i „Biała księżniczka”, które zostały nakręcone na podstawie książek Philippy Gregory z cyklu „Dynastia Plantagenetów i Tudorów”. Z wypiekami na twarzy oglądałam kolejne odcinki i ubolewałam, kiedy się skończyły.

Można zatem powiedzieć, że jakąś wiedzę na temat historii Anglii posiadam. Niedawno trafiła do mnie książka, która sprawiła, że przetarłam oczy ze zdziwienia, potem uśmiechnęłam się pobłażliwie, a na koniec zaczęłam się zastanawiać, jak sama postąpiłabym na miejscu angielskich władz.
Dziś na tapecie Christopher Skaife i „Strażnik kruków. Moje życie wśród kruków w Tower”.

Wydawca zapowiada ją następująco:

Legenda głosi, że jeśli kruki opuszczą londyńską Tower, to twierdza i królestwo upadną.

Tej katastrofie ma zapobiec jedna osoba, której zadaniem jest strzec siedmiu niezwykłych ptaków i losu Wielkiej Brytanii.

Oto opowieść człowieka, który wykonuje najniezwyklejszą pracę – strażnika kruków w londyńskiej Tower.

Co zatem sprawiło, że przetarłam oczy ze zdziwienia? Otóż nie miałam zielonego pojęcia o tej legendzie, a jest to naprawdę ciekawe!
Z drugiej strony to samo sprawiło, że uśmiechnęłam się i prawie popukałam w czoło, bo serio? Ptaki mają uratować królestwo?
Gdybym jednak była królową, to nie wiem, czy zaryzykowałabym utratą swojego kraju, gdyby jedyną ceną miało być utrzymywanie przy życiu kilku ptaków…

Christopher Skaife jest tytułowym strażnikiem kruków. W swojej książce opowiada czytelnikom o tym, czym zajmuje się na co dzień. Dowiadujemy się, ile ptaków znajduje się jednocześnie w Tower. Wyjaśnia, co się dzieje, kiedy jeden z nich zdechnie / ucieknie / zostanie zjedzony przez drapieżniki. Tłumaczy zasady nadawania imion kolejnym krukom. Pokrótce charakteryzuje wszystkich „mieszkańców”, którymi aktualnie się zajmuje oraz relacje, które go z nimi łączą, a uwierz mi… bywają skomplikowane 🙂 Poznajemy również harmonogram dnia kruków, ich przyzwyczajenia i ulubione miejsca. Chwilami naprawdę można się zdziwić, kiedy przypomnimy sobie, że czytamy o ptakach, a nie o ludziach. Okazuje się, że (podobnie jak my) mają one swoje charaktery, zachcianki, fochy i humorki. Chociaż prawdopodobnie zdają sobie sprawę z tego, że ich opiekun chce dla nich jak najlepiej, to zdarza się, że płatają mu naprawdę złośliwe figle, nierzadko doprowadzając do możliwości utraty zdrowia lub życia (na przykład poprzez upadek z naprawdę dużej wysokości!).

Tym, co w „Strażniku kruków…” podobało mi się najbardziej były nawiązania do kultury, przedstawienie kruka jako motywu literackiego – od legend i podań aż po trójoką wronę z „Gry o tron”.

Skaife jawi się jako prawdziwy pasjonat. Jako osoba, dla której praca to przyjemność i styl życia. Kruki zaś to nie tylko podopieczni, ale najlepsi przyjaciele.

Dodatkowym atutem tej książki niewątpliwie jest język, którym została napisana. Kiedy czytamy kolejne strony to tak, jakby autor stał obok i opowiadał nam całą historię. Styl jest przyjemny, luźny, zachęcający do czytania. Chociaż pojawiają się łacińskie nazwy i terminy, to jednak jest to tak dobrze wyjaśnione, że zupełnie nie przeszkadza w odbiorze.
Ze spokojnym sumieniem mogę tę pozycję polecić każdemu, ponieważ uważam, że niezależnie od upodobań, znajdzie w niej coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Może cię zainteresować

Zmyślony chłopak i praca marzeń, PRZEDPREMIEROWO: E. Rodzeń „Chłopak, którego nie było”
Przeczytaj...
Pięćdziesiąt twarzy nijakości. PRZEDPREMIEROWO: Jojo Moyes „Kolory pawich piór”
Przeczytaj...
Kiedy „Grey” wejdzie za mocno, czyli K. N. Haner „Nieczyste więzy”
Przeczytaj...
Psycholog po przejściach, W. Eichelberger „Wariat na wolności. Autobiografia”
Przeczytaj...
Wino zamiast zupy i autoutylizacja alkoholu, czyli E. Winnicka „Zbuntowany Nowy Jork”
Przeczytaj...