Marzec 2018 roku zostanie w mojej pamięci na dłużej. Przez 26 lat swojego życia nie darzyłam tego miesiąca szczególną sympatią, bo i dlaczego? Pogoda w kratkę, zazwyczaj zimno. Wolnego tyle, co kot napłakał, a i to pod warunkiem, że akurat wypadnie Wielkanoc. W tym roku jednak było trochę inaczej. Jeżeli znamy się lepiej, to dobrze wiesz, co wypadło w tym roku, a jeżeli nie, to… trudno 🙂

Ale przechodząc już do spraw typowo blogowych. Marzec był obfity w książki, a to dlatego, że postanowiłam odinstalować ze swojego komputera pewną grę, która pochłaniała całe mnóstwo czasu i (o ile nie musiałam akurat zrobić czegoś do pracy) większość tego czasu poświęcałam na czytanie. Ile książek, w takim razie, udało mi się „połknąć”?

W poprzednim miesiącu…

Kathryn Croft, „Tylko jedno kłamstwo”. Główna bohaterka wiedzie pozornie idealne życie. Ma kochającego męża i dwójkę dzieci. Nic nie wskazuje na to, żeby w jej życiu mogło wydarzyć się coś złego. A jednak. Pewnego dnia budzi się w łóżku ze swoim sąsiadem. Z poprzedniego wieczoru nie pamięta zupełnie nic. Na domiar złego okazuje się, że mężczyzna nie żyje. Kto go zabił? Polecam sprawdzić, bo tytuł całkiem ciekawy.

Leila Slimani, „Kołysanka”. Historia młodego małżeństwa, które szuka niani dla swoich dzieci. Teoretycznie nie muszą – ona może się nimi opiekować, jednak czuje, że jeżeli nie wróci do pracy, to oszaleje. A jak zareaguje, kiedy dowie się, co stało się z jej dziećmi, które miały być bezpieczne pod opieką niani? Ciekawa, ale nie jest to historia prosta, łatwa i przyjemna. Raczej dla trochę bardziej wymagających czytelników.

Louise Jensen, „Surogatka”. Książka, o której opowiadałam Ci tutaj. Powtórzę: polecam!

Remigiusz Mróz, „Nieodnaleziona”. Przepadam za twórczością tego autora. Chociaż niektóre pozycje podobają mi się bardziej, inne mniej, to lubię do niego wracać. Najnowsza książka utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robię. Historia sprzed lat. W dniu zaręczyn narzeczona głównego bohatera najpierw zostaje na jego oczach brutalnie zgwałcona, a następnie porwana. Chociaż minęło wiele lat, nigdy nie zostaje odnaleziona. Nie ma po niej śladu. Do czasu aż pewnego dnia na stronie typu „Spotted” pojawia się jej zdjęcie z koncertu, a na nim zaszyfrowana wiadomość. Trzyma w napięciu!

Jakub Żulczyk, „Wzgórze psów”. Książka, która co pewien czas pojawia się na mojej tablicy na Facebooku i na setkach kont na Instagramie. Imponuje grubością, a treścią (moim zdaniem) trochę mniej. Zachwytów z mojej strony nie ma.

Carol S. Dweck, „Nowa psychologia sukcesu”. Kiedy zobaczyłam ten tytuł, stwierdziłam, że bardzo chętnie dowiem się, co nowego w psychologii słychać. Spodziewałam się odkrywczych teorii, pomysłów na pracę nad sobą i tak dalej. Dostałam odsmażonego kotleta. Nie polecam.

Adrian Bednarek, „Pamiętnik diabła”, „Proces diabła”, „Spowiedź diabła”. Cykl, który poleciła mi jedna z uczennic. Mężczyzna, który przed laty był krzywdzony przez siostrę. To, co mu robiła odcisnęło się na jego psychice i teraz, chociaż ona już dawno nie żyje, on dąży do tego, żeby raz za razem zabijać siostrę w coraz bardziej wymyślny sposób. Szuka kobiet idealnych – takich, które przypominają Klarę (bo tak miała na imię) z wyglądu i takich, które zachowują się podobnie. Tylko po takiej „ofierze” przychodzi ukojenie dla jego wewnętrznych demonów. Jeżeli fascynuje Cię temat psychologii zbrodniarza, to naprawdę warto. Trochę łagodniejsza wersja „American Psycho”.

Kiera Cass, „Rywalki”, „Elita”, „Jedyna”, „Książę i gwardzista”, „Następczyni”. Kolejny cykl, który dosyć często jest wybierany przez moje uczennice, dlatego też postanowiłam dowiedzieć się, co w trawie piszczy 😉 Świat wygląda zupełnie inaczej niż współcześnie. Ludzie są podzieleni na klasy, główna bohaterka jest piątką, najgorsza klasa to ósemki. Każdy „poziom” ma przypisane określone zawody, a więc i określone zarobki, i wszystko, co się z tym wiąże. Wiadomo: im dalej, tym biedniej. Dla trzydziestu pięciu dziewczyn (i ich rodzin) pojawia się jednak światełko w tunelu. Rodzina królewska ogłasza Eliminacje na księżniczkę – przyszłą królową. Cykl opisuje zmagania dziewcząt w wyścigu o koronę. Infantylna, ale tragedii nie ma. Największy plus jest taki, że czyta się błyskawicznie.

Bill Bass, „Trupia farma. Nowe śledztwa”. Znów tytuł, o którym już opowiadałam, dlatego zapraszam tutaj. Kolejne przygody Detektywa Kości. Warto wiedzieć, że są tacy ludzie!

Victoria Redel, „Przed wszystkim”. Opowieść o przyjaźni, która trwa całe życie. O kobietach, które wspierały się w opłakiwaniu pierwszych miłosnych niepowodzeń i które wspierają się w czasie chemioterapii oraz nieuchronnie zbliżającej się śmierci. Wzruszająca!

Paula Hawkins, „Zapisane w wodzie”. Pozycja, którą dostałam na urodziny i która leżała na mojej półce 7 miesięcy w oczekiwaniu na swoją kolej. Zabrałam się za nią z entuzjazmem, skończyłam z dużo mniejszym. Miasteczko, w którym od lat giną kobiety. Topią się. Klątwa? Seryjny morderca? A może seria niefortunnych zdarzeń? Można sprawdzić.

Michał Gołkowski, „Komornik ++ Rewers”. Mój współlokator jest ogromnym fanem twórczości Gołkowskiego. Jakiś czas temu podrzucił mi pierwszą część tego cyklu, potem drugą, a ta – podobnie jak pozycja wyżej, czekała na mojej półce ładnych kilka miesięcy. W końcu się zawzięłam i przeczytałam. Uśmiałam się po pachy, wciągnęłam się bez reszty i wiele razy miałam ochotę zrobić „facepalm”. Obok tej książki nie przejdziesz obojętnie. Albo ją pokochasz, albo znienawidzisz.

Rana Awdish, „W szoku”. Książka, o której więcej opowiem Ci już wkrótce, dlatego czekaj cierpliwie! 🙂

Paullina Simons, „Jeździec miedziany”. Tak sobie myślę, że marzec to chyba miesiąc książek przetrzymanych. Tę pozycję (i cztery inne) również pożyczyłam od koleżanki i czekała na swoją kolej aż do teraz. No nic, taką mam zasadę, że książki z biblioteki mają pierwszeństwo. W każdym razie: na początku historia mnie zmęczyła. Potem tak się wciągnęłam, że miałam ochotę czytać do rana. Opowieść o dziewczynie, której życie diametralnie się zmienia, kiedy wybucha II wojna światowa. Jakby tego było mało, poznaje mężczyznę swoich marzeń, on też wydaje się być nią zainteresowany. Wszystko pięknie do momentu, kiedy okazuje się, że Aleksander (bo tak ma na imię) spotyka się z jej siostrą. Warto!

Tahereh Mafi, „Sekret Julii”, „Dar Julii”. Kolejne dwie części powieści „Dotyk Julii”. Dziewczyna, która zabija ludzi dotykiem. Nie chce tego robić, ale nie potrafi panować nad swoim darem. W tych częściach ma szansę się nauczyć. Jak przeczytasz, to dobrze, jak nie, to też dobrze.

A więc dwadzieścia dwie! Na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że większość z nich czytało się po prostu bardzo szybko 🙂

Ulubieńcy miesiąca

Marzec obfitował w całkiem niezłe pozycje, najbardziej podobały mi się:

  1. Rana Awdish, „W szoku”.
  2. Paullina Simons, „Jeździec miedziany”.
  3. Bill Bass, „Trupia farma. Nowe śledztwa”.

Najgorsi w miesiącu

Chociaż nie mogę powiedzieć, żeby była to pozycja tragiczna, to jednak najbardziej zawiodłam się na:

Carol S. Dweck, „Nowa psychologia sukcesu”.

Ile w 2018?

Od początku roku udało mi się przeczytać okrągłe pięćdziesiąt pozycji. To 1/3 mojego wyzwania. Jak tak dalej pójdzie, to na pewno się uda!

Zaadoptowałam

W ramach współpracy z wydawnictem Znak Literanova trafiły do mnie:

Bill Bass, „Trupia farma. Nowe śledztwa”.

Rana Awdish, „W szoku”

Michał Wójcik, „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie”.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Burda trafiła do mnie:

Louise Jensen, „Surogatka”.

W księgarni Świat Książki podczas zakupów zaopatrzyłam się w:

Nadia Szagdaj, „Love”.

Plany na kwiecień

Kwiecień zaczynam z Gabrielą Gargaś, „Zbrodniami prawie doskonałymi” i „Hygge po polsku”.

Do przeczytania! <3

Może cię zainteresować

Poślizg (nie)kontrolowany. Podsumowanie sierpnia… w połowie września.
Przeczytaj...
Emancypacja w czasie II wojny? J. Egan „Manhattan Beach”
Przeczytaj...
Mordercy Marines, pedofile i inni. PRZEDPREMIEROWO: „Mindhunter. Podróż w ciemność”
Przeczytaj...
Zabójstwa, zdrady, seks i gra o tron, czyli podsumowanie czerwca
Przeczytaj...
Tym straszniejsze, że prawdziwe… M. Wójcik „Treblinka ’43. Bunt w fabryce śmierci”
Przeczytaj...