Tag: biblioteczka

Święta, święta i po świętach… 2017, 2017 i po 2017… Tak chciałoby się powiedzieć. Ten rok zleciał mi tak szybko jak nigdy. Był trudny, wymagający i obciążający psychicznie. Co prawda, końcówka była już bardziej łaskawa, jednak środek był piekielny. I chyba właśnie ze względu na to, tak bardzo się cieszę, że to już koniec. Bo […]

Przyznam szczerze, że pojęcia nie mam, jak to się stało, ale mamy już grudzień! A skoro nowy miesiąc (na dodatek ostatni w roku, o zgrozo!), to wypadałoby podsumować poprzedni. I tak oto jestem. Z małym poślizgiem, jak zwykle, ale jednak! Listopad nie był zbyt produktywnym miesiącem, jeżeli wziąć pod uwagę posty, które pojawiały się na […]

Październik jest specyficznym miesiącem. Czasem uprzyjemnia nam życie pięknym słońcem i kaskadą kolorowych liści, które zdobią chodniki i parki (góry też, ale nie we Wrocławiu 🙁 ). Jednak zdecydowanie częściej dobija nas deszczem, zimnem i wszechobecną niemocą. W tym roku trochę było jednego i drugiego, z przewagą (niestety) deszczu, zdarzyło się też, że postraszyło śniegiem, […]

Przyznam szczerze, że kiedy pomyślę, że jeszcze niedawno był luty, a teraz usiadłam do tego, żeby napisać podsumowanie września (więc jest już PAŹDZIERNIK), to robi mi się słabo. Pomyśl tylko: jeszcze jakieś 3 tygodnie i będzie Wszystkich Świętych, jeszcze niecałe 2 miesiące i Boże Narodzenie! I chociaż jakoś tam je lubię, chociaż cieszę się jak […]

Wakacje, wakacje i… po wakacjach. Tak właśnie należałoby sparafrazować popularne powiedzenie. Tak się cieszyłam, że dwa miesiące wolnego, że odpocznę, czytanie, książki, słońce i tak dalej, a tu już mam za sobą pierwsze dni w pracy. No trudno. Pociesza mnie fakt, że po drodze zdarzą się drobniejsze święta i będzie okazja, żeby trochę odetchnąć, bo […]

Przyznam, że kiedy uświadomię sobie, że już mamy sierpień, to chce mi się płakać. Dopiero zaczęły się wakacje, a już niebawem wystarczy mi palców (u rąk i stóp), żeby pokazać, ile dni dzieli mnie od powrotu do pracy. Wcale nie to, że jej nie lubię. Po prostu mam poczucie, że w ogóle nie odpoczęłam przez […]

Maj był dla mnie złym miesiącem. W życiu osobistym miało miejsce wiele zawirowań, które jeszcze nie zdążyły się unormować i pewnie minie trochę czasu, zanim do tego dojdzie. Co za tym idzie, mój czas i zdolność do przetwarzania informacji jest nieco ograniczony, za to przepraszam i obiecuję, że jak tylko będzie lepiej, to będę tutaj […]

Marzec za nami, a wraz z nim odeszła zima i paskudna pogoda. Za oknem ciepło, żeby nie powiedzieć – gorąco, w skrócie: standardowa polska aura, z kurtek zimowych wskakujemy w krótkie rękawy czy nawet ramiączka. Ale! Żeby nie było, nie narzekam, całkiem się z tego cieszę, serio. Tylko ubolewam nad tym, że całe dnie spędzam […]

Luty to miesiąc, który kojarzy się przede wszystkim z walentynkami i tym, że jest stosunkowo krótki. Niby tylko 2-3 dni mniej, ale zawsze. Mniej czasu na czytanie, na wrzucanie postów, to zbliżający się wielkimi krokami deadline, ale też wiosna i wakacje (coraz bliżej, oczywiście). U mnie w tym roku (podobnie jak w zeszłym) na luty […]

Nadszedł ten czas, kiedy po raz kolejny muszę powiedzieć, że nie wiem, kiedy to zleciało. Kolejny raz piszę podsumowanie miesiąca, a mam wrażenie jakbym wczoraj, no dobra – przedwczoraj, pisała poprzednie. Jeszcze dobrze nie domknęłam kwestii postanowień na 2017 rok, a tutaj przychodzi mi zamknąć styczeń. Przerażające. Tym bardziej straszne, że mam poczucie, że mogłam […]