Nowy Jork to miasto, które kojarzy się z pełnią życia. Wielu twórców odnosiło się do niego w swoich dziełach. Ja osobiście najbardziej lubię ten w wykonaniu Franka Sinatry, ale bez konieczności dłuższego zastanowienia jestem w stanie wymienić przynajmniej pięciu innych artystów. Z drugiej strony jednak, chociaż to już bardziej „moja działka”, to jeżeli nie liczyć „Wielkiego Gatsby’ego” i „Małego życia” (tutaj recenzja), to nie potrafię przypomnieć sobie charakterystycznych powieści, w których akcja dzieje się w tym właśnie mieście. Dziwne!

Miasto, które nigdy nie śpi to chyba najsłynniejsza peryfraza Nowego Jorku. I może właśnie to sprawia, że właściwie nigdy nie znalazło się w czołówce miejsc na świecie, które chciałabym zobaczyć. Nie lubię tłoku, cenię sobie komfort zwiedzania i własną przestrzeń. Tam, obawiam się, mogłoby jej brakować. Z drugiej strony miasto wydaje się być tak fascynujące, że nie sposób całkowicie je zignorować. I tutaj wchodzi ona (cała na biało!)… książka 🙂

Dziś przychodzę do Ciebie z najnowszą pozycją Ewy Winnickiej „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji”.

Pojęcie prohibicji większość z nas kojarzy z filmem „Wielki Gatsby”. Kiedy proszę uczniów o definicję tegoż słowa, to zazwyczaj jest ona zupełnym przeciwieństwem stanu faktycznego. I właściwie trudno się dziwić. Dlaczego? A jak tu mówić o zakazie spożywania alkoholu, kiedy ten leje się strumieniami, ale wtedy, kiedy nikt nie patrzy…?

Żeby była jasność, Słownik Języka Polskiego PWN mówi, że:

prohibicja «wydany przez państwo zakaz prowadzenia działalności społecznie niepożądanej lub szkodliwej, zwłaszcza zakaz produkcji i sprzedaży alkoholu»

i na tym poprzestańmy.

A dlaczego właściwie pokusiłam się o zacytowanie definicji? Ano dlatego, że biorąc pod lupę książkę Winnickiej, znów dowiemy się, że zakaz – owszem – był, ale tylko na papierze. Więc żeby nie wprowadzać chaosu informacyjnego dla tych, którzy definicji nie znają – podałam ją na tacy 🙂

Autorka w pięciu rozdziałach wyjaśnia czytelnikom, co sprawiło, że rządzący postanowili wprowadzić bezwzględny zakaz produkowania, sprzedawania, a przede wszystkim – spożywania alkoholu. Porusza również kwestię tego, jak projekt miał wyglądać w zamyśle, jak prohibicja wyglądała naprawdę, jaki miała wpływ na ówczesnych ludzi i (w końcu) dlaczego została wycofana.

Co ciekawe, oprócz informacji na temat tego, jak ludzie próbowali obejść narzucone im ograniczenia (moim faworytem jest podawanie trunków zamiast zupy i mechanizm, który „utylizuje” alkohol w razie kontroli) Winnicka proponuje czytelnikowi opowieść o tym, jak rozwijał się Nowy Jork, co w tamtych czasach się zmieniło. Opisywane zjawisko obejmuje jakieś 50 lat historii, a przy założeniu, że NY jest „miastem, które nigdy nie śpi” – musiało dziać się dużo… Budowa pierwszych drapaczy chmur, rozkwit kultury (Broadway), ale również giełdy (Wall Street) i świata gangsterskiego. Trzeba wspomnieć, że to właśnie na prohibicji znacznie wzbogacili się najsłynniejsi mafiozi (np. Al Capone).

„Zbuntowany Nowy Jork…” to książka o tym, co może się wydarzyć, kiedy w społeczeństwie funkcjonują dwie równoległe racje i każda z nich chce być tą jedyną słuszną. Z drugiej strony to opowieść o tym, jak bardzo alkohol zakorzenił się w życiu przeciętnego człowieka, ale i o tym, że to, co zakazane często / zawsze smakuje najbardziej.

Tym, co urzekło mnie ogromnie jest sposób wydania tego tytułu. Całe mnóstwo zdjęć, ilustrujących podejmowane zagadnienia. Dzięki temu czytelnik może bardziej „wczuć się” w klimat tamtych czasów, dokładniej wyobrazić sobie, jak wyglądały bary, jak ubierali się ludzie czy połączyć znane nazwisko z konkretną twarzą, bo powiedzmy sobie szczerze, ale jeżeli nie interesują Cię tamte czasy, to najpewniej nie wygooglujesz sobie tego czy innego nazwiska (które przecież znasz ze słyszenia), bo i po co?

Komu zatem mogę polecić tę książkę? Właściwie każdemu, a szczególnie osobom, które interesują się historią, przemianami społecznymi i (oczywiście!) samym Nowym Jorkiem.

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Może cię zainteresować

Koniec wieku z trupem w tle, czyli „Seans w Domu Egipskim” M. Szymiczkowa
Przeczytaj...
Zwiedzanie Iranu z książką, czyli „Fashionistki zrzucają czadory” A. Chrobak
Przeczytaj...
Trynkiewicz dawniej i dziś, czyli E. Żarska „Łowca. Sprawa Trynkiewicza”
Przeczytaj...
O miłości i historii. K. Droga, „Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej”
Przeczytaj...
Jak sobie poradzić z samozwańczym wilkołakiem? P. Britton „Mordercza układanka”
Przeczytaj...